I WOJNA KARPIOWA INVADERA 2016 – Dzień czwarty i zarazem ostatni.

Udostępnij
Facebooktwittergoogle_pluspinterestlinkedin
 

 

I_wojna_karpiowa_invadera_baner_779_448_2

 

 

 

Sobota rozpoczęła się bardzo leniwie, ale w miarę upływu czasu zaczynało robić się coraz bardziej ciekawie. Drużyna ze skraju łowiska nr 47 zniecierpliwiona brakiem ryb w łowisku złożyła obozowisko i udało się do domu. Po tym manewrze ryby czując więcej swobody zaczęły migrować z lewa na prawo dając nadzieję tym, którzy tkwili na łowisku bez kontaktu z rybą.

 

I BAM! , pierwsza ryba na stanowisku które siedziało bez brania do soboty. Uśmiech na twarzy mówi sam za siebie:

20160528_151747

 

 

Z tarliska także nie chcieli bez walki wypuścić ryb Panowie ze stanowiska nr 28 – WIK specjaliści i doławiają zaraz rybę na wymianę:

20160528_153841

 

 

Chwilkę potem naprzeciwko tarliska ze stanowiska nr 17 ekipa z Ukrainy – Orient Rods  wymienia rybę na większą:

20160528_163752

 

 

Bez odpoczynku, sędziowie jadą na znowu skrajne stanowisko nr 3 po drugiej stronie jeziora aby zważyć karpia ekipie z Carp Master:

20160528_200855

 

 

Będąc już w tych okolicach drużyna z naprzeciwka – stanowisko nr. 44 daje sygnał, że można do nich podjechać, bo dołowiła drugą rybę w ciągu 2 godzin. Woda zaczyna budzić się do życia w tym rejonie, Stanowisko nr 47, które opuściło parę godzin temu zawody musi żałować swojej decyzji…

20160528_203345

 

 

Ale to co nastąpiło parędziesiąt minut po godzinie 20-tej zmieniło czub podium. Drużyna z sąsiadującym stanowiskiem nr 39, które prowadzi w klasyfikacji oddaje prowadzenie na rzecz teamu z Anacondy. Panowie wymieniają swoją najmniejszą rybę na dwukrotnie większą i jednocześnie usadawiają się na pozycji lidera. Do nich w tej chwili również należy Big fish zawodów. Idą grubo po komplet nagród….. Gratulacje za walkę do końca, ale mamy jeszcze parę godzin do końca zawodów…..

20160528_205030

 

 

Po północy w obecności dających sygnały żerowania ryb, skrajne stanowisko teamu z Invadera, które siedziało bez brania jak wszyscy sąsiedzi w tej części zbiornika, postanawia zmienić taktykę. Na zestaw zakładają słodkie rarytasy Montezumy i Cortesa i rzucają zestaw do wody. Po godzinie odjazd i już wiadomo, że będzie coś fajnego w podbieraku… jeśli wyholują do końca.

Udało się! na kołysce ląduje tzw. „Staszek”. Znany karp na łowisku z wagą 19,84 kg, który jest jednocześnie nowym Big fishem zawodów, oraz nowym PB łowcy tej ryby. Taktyka i cierpliwość opłaciła się z nawiązką. Szybkie ważenie w obecności członków sąsiedniego zespołu i nadzieje wstępują w team ze stanowiska 48….

20160529_002211

 

 

Rozpoczęcie dnia przynosi znowu pewne zmiany na liście miejsc.

Stanowisko nr 7 doławia karpia do klasyfikacji

20160529_083815

 

 

Skrajne stanowisko nr 1 również dodaje jednego karpia do łącznej wagi:

20160529_090719

 

 

Ale to chłopaki ze stanowiska nr 30 swoim karpiem wskakują na 5-te, nagradzane miejsce tuż przed zakończeniem zawodów. Mocny strzał!

20160529_075416

 

 

Lecz ostatnie słowo na zawodach, znowu należało do teamu Invadera i prawie pół godziny przed finałowym gwizdkiem wyławiają następnego dużego karpia o wadze prawie 16 kg.

Teraz pojawia się w ich głowach konsternacja i żal, dlaczego zawody nie mogą trwać choćby godzinkę dłużej? Może zawojowaliby podium?….niestety zasady są zasadami i zabawę trzeba było zakończyć o czasie.

20160529_093511

 

 

do zobaczenia niebawem nad wodą…..

 

 

Obserwuj nas
Facebookpinterestinstagram