II Wojna Karpiowa Invadera – podsumowanie

Udostępnij
Facebooktwittergoogle_pluspinterestlinkedin

 

 

 

 

 

Święta, święta i po świętach jak to się mawia. Szybko czas przeleciał podczas tegorocznej edycji zawodów na łowisku Nekielka. Zresztą jak zwykle, kiedy spędzamy go nad wodą. W tym roku silne ekipy zjechały się nad wodę z nastawianiem na ostrą rywalizację i walkę do samego końca. Spory, nieporozumienia i małe protesty udawało się szybko rozwiązywać i w duchu fair play kontynuować zawody. Niestety jak to zazwyczaj bywa i tym razem razem los dla jednych okazał się bardziej szczęśliwy, dla innych mniej. Specyfika zbiornika nie pozwalała rozwinąć skrzydeł tym co potrafili rzucać, a tym co nie posiadali tych umiejętności niestety brakowało paru metrów do idealnego położenia zestawów, tam gdzie ryba była. Ogólnie rzecz biorąc niektóre ekipy nie wykorzystały stanowisk, inne  narzekały na los podczas losowania.

Zanim jednak przystąpiono do losowania, urządzony został mały konkurs rzutowy dla zawodników startujących – jeden rzut, jeden zawodnik z ekipy. Kto najdalej rzuci wędką Bestia 3,5 Lb marki Orient Rods, ten wygrywa tę wędkę ufundowana przez Władimira Mazepę – właściciela firmy Orient Rods.

Zwycięzcą, przy zmiennej i niekorzystnej pogodzie jaką był silny wiatr w twarz został Łukasz Idziaszek z rezultatem 147 m.

 

 

Obrońcy tytułu z teamu Anaconda, nie polosowali tym razem za dobrze i już na samym początku było wiadomo, że muszą mieć wiele szczęścia aby obronić tytuł. Pogoda plus brak tego szczęścia dokończyły sprawę.

Zatoki łowiska nie łowiły w ogóle, ryba żerowała chimerycznie. Na całej wodzie padło niewiele ryb jak na tego typu doświadczonych zawodników. Odnotowano bardzo dużo spinek, gdyby nie to byłoby o wiele więcej zamieszania na tabeli końcowej wyników.

Pomimo zmiennej pogody, słabego żerowania ryb udało się jak zwykle pobawić w dobrej atmosferze. Odwiedziny pomiędzy zawodnikami, oraz pobliskiego sklepu trwały od samego początku do ostatniego dnia zawodów. Stanowisko producenta wędek Orient Rods, przezywało prawdziwy najazd gości od rana do wieczora, co świadczy o dobrej integracji i zabawie.

Zawodnicy zmęczeni, ale zadowolenie rozjechali się do domów po ceremonii wręczania nagród, która odbyła się o godzinie 11-tej.

Do tegorocznej edycji II Wojny Karpiowej Invadera jako sponsor główny dołączył Salon Wędkarski WIK – Wojciech Siniłło, który ufundował praktyczne i zacne nagrody rzeczowe.

Zwycięzcami drugiej edycji zawodów, zostali Łukasz Dominiak i Marcin Tomaszewski, którzy ostatniego wieczora okazali się nie do pokonania.

 

 

Z drugą lokatą z Nekielki odjechali Maciej Krawczyk i Andrzej Chlasta.

 

 

Trzecie miejsce na podium, należy do Sebastiana Ciereszyńskiego i Adama Pończochy.

 

 

Premiowana była także ekipa zajmująca miejsce 4 czyli Krystian Winnowicz i Mateusz Podgórski.

 

 

Zdobywcą nagrody za Big Fisha o wadze 20,04 kg został Marcin Tomaszewski ze stanowiska nr 39 czyli członek duetu, który triumfował w tym roku na zawodach

 

 

Gratulujemy wszystkim zawodnikom walki do samego końca, wyników końcowych i dobrego humoru podczas tych paru dni.

Mamy nadzieję, że zobaczymy się za rok!

Poniżej wklejamy kilka fotek złowionych ryb z ostatniej doby, kiedy nastąpiła cisza wyborcza  🙂

 

 

 

– Organizatorzy –

 

 

Obserwuj nas
Facebookpinterestinstagram