Łatwe / trudne początki

Udostępnij
Facebooktwittergoogle_pluspinterestlinkedin

 

 

IMG_1776 IMG_1772

 

Zajmijmy się dzisiaj pierwszymi krokami, jakie będzie musiał postawić każdy wędkujący, który zechce zająć się karpiowaniem na serio oraz dylematami przed którymi stanie.

 

Możliwości czasowe.

„Rasowi” Karpiarze spędzają bardzo dużo czasu nad wodą, często rezygnując z wielu innych zajęć aby realizować swoją pasje. Można co prawda spędzać czas nad wodą na bardzo komercyjnych (weekendowych) wodach oferujących wędkowania po stawkach godzinowych i poświęcać temu hobby niewielką ilość czasu. Jednak wtedy nie pozna się smaku zasiadek, nieprzespanych nocy oraz wielu emocji związanych z „polowaniem” na karpia. Kiedy więc zdecydujecie się jednak na karpiowanie w pełnym tego słowa znaczeniu wówczas staniecie przed następnym problemem, a mianowicie:

 

Jaki sprzęt wybrać?

Decydując się na kupno takiego czy innego ekwipunku musicie sobie odpowiedzieć na pytanie, czy Wasze łowienie będzie ekstremalne, częste, jakie wody będziecie odwiedzać i też jakiego typu łowienie Wam najbardziej odpowiada? Te pytania są ważne aby określić ile można wydać na samym początku w celu skompletowania podstawowego ekwipunku.

 

– Wędki

Od tego zaczynamy. Wędka powinna odpowiadać przede wszystkim Waszym predyspozycjom fizycznym, zasobom portfela i finezyjności łowienia. Ktoś, kto lubi czuć rybę na każdym etapie holu i lubi zabawy na łatwych łowiskach może wybrać miękkie kije o krzywej ugięcia poniżej 3 LB. Długość wędki dobieramy do wzrostu i do siły, ale i do ukształtowania brzegu i sposobu łowienia. Do rzutowego łowienia polecam kije o długości 3,60 – 3,90 m. Do łowienia z łodzi/pontonu lepiej będą nadawały się kije o długości około 3 metrów ze względu na łatwiejsze operowanie na otwartym zbiorniku. Ostatnią kwestia jest wybór wędki dwu, lub trójskładowej. Tutaj każdy może wybrać indywidualnie i w miarę swoich możliwości transportowych, aczkolwiek sam uważam, że im mniej łączeń po drodze, tym kij jest wytrzymalszy i więcej potrafi. Ale w tej ostatniej kwestii ilu ludzi tyle opinii.

Najbardziej moim zdaniem uniwersalne wędki na początek to dwuskładowe 3,60 m o krzywej ugięcia +/- 3,5 LB.

 

– Kołowrotki

Tutaj stajecie także przed dylematem, jaki kręcioł wybrać na początek. Do łowienia na dalekich odległościach najlepszym rozwiązaniem są kołowrotki typu Big Pit, o dużej pojemności szpuli. Jednak na początek nie potrzeba większych, niż te o pojemności szpuli około 300 m, średnicy 0,30 – 0,35 m. Do tego dochodzi następny problem, czy kupić kołowrotek z wolnym biegiem, czy przednim hamulcem. Ja sam polubiłem i używam tylko te z wolnym biegiem, ale nie jestem przeciwnikiem tych z przednim hamulcem. Kołowrotek jednak musi posiadać cechy świadczące o jego klasie, czyli nawijać prosto i lekko żyłkę na szpulę. No i być niezawodny w chwilach kiedy mamy na kiju coś wielkiego, a do brzegu jest jeszcze wiele metrów i przeszkód.

 

– Linka główna

Tutaj istnieje wybór pomiędzy plecionką, a żyłką. Plecionka daje nam gwarancje czucia ryby od samego początku i szybszą sygnalizację brania ze względu na brak rozciągliwości, lecz niestety nie wybacza błędów wędkarza który zechce walczyć z rybą zbyt siłowo. Żyłka natomiast jest mniej lub bardziej rozciągliwa i pozwala na większą amortyzację walki podczas holu ryby. Niestety podczas łowienia na dalekich dystansach często z opóźnieniem sygnalizuje branie. Jednak do rzutów i jako uniwersalną linkę na początek polecam wybór żyłki o średnicy +/- 0,30 mm.

 

– Haczyki

W tej kwestii wybór jest prostszy i wielkość haka powinniście dobrać  w zależności od rodzaju przynęty i sposobu łowienia. Starajcie się jednak wybierać haczyki dobrej jakości i uznanych producentów. Ostatnimi czasy na rynku pojawiło się mnóstwo chińskich wyrobów, a firmy na co dzień handlujące karpiową spożywką wprowadzają je na rynek pod własnym logo. Używając słabej jakości haków będziecie narażeni na częste ich wymiany z powodu stępienia, wiele pustych brań, lub nawet pękanie i inne niemiłe niespodzianki. W ten element zestawu należy zainwestować solidnie i bez żalu, a połączenie z prawidłowo umieszczoną i dobrej jakości przynętą na pewno przyniesie upragniony sukces.

 

– Materiał na przypon końcowy

Z doświadczenia polecam plecionkę w otulinie o ciemnym barwach, w miarę szybko tonącą i ciężką. Taki materiał będziecie bez problemu mogli zawiązać na haczyku po ściągnięciu otuliny, a dodatkowo nie będziecie musieli martwić się o zwiększoną możliwość zaplątania przy rzutach w przypadku stosowania miękkich plecionek. Poza tym taki zestaw końcowy lepiej przylega do dna i pozwala lepiej prezentować przynętę pod wodą.

 

– Ciężarki

„Jest wiele możliwości” jak mawiał klasyk w kultowej polskiej komedii. Od ciężarków z krętlikami, bez krętlików, o różnych kształtach, strukturze powierzchni, kolorach, a na centrycznych kończąc. Wybór gramatury, kształtu zależy od naszych upodobań i rodzaju wędkowania. Ja sam używam centrycznych ciężarków o bardziej, lub mniej opływowych kształtach. Taki ciężarek pozwala na szybsze zacięcie ryby, gdyż nie ma tej małej odległości od bezpiecznego klipu do obciążenia. Poza tym centryczne ciężarki lepiej nadają się do rzutów i nie przeszkadzają przy innych rodzajach łowienia. Wobec czego są bardziej uniwersalne. Jednak ich wymiana jest dłuższa niż tych montowanych na bocznym klipie.

 

– Podbierak

Wybierzcie taki model, aby był w miarę duży do podebrania słusznej wielkości okazu, oraz aby miał siatkę wykonaną z miękkiego materiału niekaleczącą ryb przy podbieraniu. Dobrze, też aby kij był w miarę długi (składany) w razie podbierania ryby z większej odległości od brzegu.

 

– Mata

Ważny element, kiedy chcecie łowić karpie bezpiecznie i zachować pamiątkę w postaci zdjęć. Już nie widzi się karpiarza nad wodą, który kładłby rybę na ziemi, trawie itd. Można obyć się i bez maty, ale wypinać wówczas rybę należy jeszcze w podbieraki i w wodzie. Oczywiście nie zakładam innej możliwości jak wypuszczenie jej z powrotem do wody. Teraz na rynku można zaopatrzyć się w różnego typu maty. Małe, duże, z rantami, pływające, małe pontony, a także różnego rodzaju kołyski. Ten element zależy od zasobności portfela i pakowności pojazdu, którym udajemy się na ryby. Zawsze jednak najważniejsze przy zakupie tego elementu jest dobro i bezpieczeństwo ryb.

 

– Podpórki

Kiedyś strugało się widełki z patyków, dziś raczej jest to rzadki widok nad wodą. Możemy zaopatrzyć się w pojedyncze podpórki, które są wygodniejsze w transporcie jak i stwarzają więcej możliwości ulokowania wędek nad wodą. Sa bardziej poręczne i mobilne i niedrogie co też jest dużym atutem.

Kto chce, może pokusić się o zakup tripoda, lub skypoda, wówczas cena takiego sprzętu jest znacznie wyższa, a otrzymujemy w zamian przenośny ‘kombajn” do ulokowania wędek. Używamy tego sprzętu podczas łowienia na dużych wodach, na kładkach wędkarskich, lub na łowiskach o wyznaczonych kierunkach łowienia, kiedy nie musimy lokować wędek w różnych kierunkach i miejscach.

 

– Sygnalizatory brań

Te możemy podzielić na mechaniczne i elektroniczne.

Do mechanicznych zaliczają się swingery (sygnalizatory mocowane do linki głównej za pomocą sztywnego ramienia), hangery (sygnalizatory mocowane do linki głównej za pomocą ruchomego łączenia jak łańcuszek, linka itd.). Hangery są bardziej delikatne i bardziej czułe na brania, lecz w ciężkich warunkach pogodowych mogą niestety powodować zafałszowanie sygnalizacji. Wtedy lepszym rozwiązaniem jest decyzja o użyciu cięższych swingerów.

Elektroniczne sygnalizatory przytwierdza się do podpórek i umiejscawiając linkę główną wewnątrz sygnalizatora możemy w momencie brania usłyszeć i zobaczyć sygnał dźwiękowo-świetlny. W zależności od ceny i producenta możemy zaopatrzyć się w różnego rodzaje tych sygnalizatorów, a nawet stać się posiadaczem centralki, która będzie nam przenosić sygnał na odległość w momencie brania. Możemy wówczas spokojnie pójść spać i nastawiwszy wcześniej odpowiednio centralkę mieć kontrolę nad tym co dzieje się nad wodą.

 

– Fotel karpiowy/ Łóżko karpiowe

Na dłuższe zasiadki nieodzowny element wyposażenia. Wygodny fotel, albo łóżko potrafi znacznie lepiej zregenerować plecy karpiarza po pasjonujących walkach z rybami, oraz w pełni zrekompensować niewygody biwakowe i brak cieplarnianych, domowych warunków. Trafny wybór oszczędzi Wam wielu przekleństw i złorzeczeń nad wodą. Krótkie zasiadki nie wymagają wygodnego siedziska, czy też łóżka, ale kiedy planujemy dłuższe wypady nad wodę ten element robi wielką różnicę dla wędkujących. Najlepiej jest zawsze usiąść, położyć się, czyli jednym słowem przymierzyć 🙂

 

– Namiot

Na rynku jest ich przeogromny wybór. Przed decyzją musimy wiedzieć na jakich wyjazdach będziemy go używać? Wszystko zależy od planowanych długości pobytu nad wodą,  przewidywanej pogody itp. Wtedy decydujemy czy ma być uniwersalny, jedno, czy dwu osobowy, z narzutą na chłodniejsze noce, czy tylko na letnie wypady itd Wybrać namiot to nie problem. Zwracajcie jednak uwagę na jakość wykończenia, oraz użytych materiałów, solidność zamków i szwów. Nie wszystkie dane wymieniane przez producenta, muszą pokrywać się realiami podczas eksploatacji. Warto uwzględnić wagę, wielkość po spakowaniu, oraz posiadanie podłogi odczepianej, gdyż jest ona istotnym czynnikiem niejednokrotnie robiąc różnicę w jakości biwakowania.

 

– Śpiwór

Niezależnie od tego czy będziemy biwakować jedną, czy kilka nocy powinniśmy zawsze być zaopatrzeni w ten klamot. Wybór śpiwora także jest indywidualną sprawą, uzależnioną od tego kto jest zmarzluchem, czy też nie straszne mu są nawet lekkie przymrozki. Grubość, i wielkość śpiwora musi być dopasowana do właściciela. Następnym czynnikiem decydującym o wyborze, to jakość materiałów z jakich jest wykonany, jego waga, oraz trwałość zamków, gdyż zakładamy że często będziemy nimi manewrować wstając do nocnych brań.

 

 – Igły, wiertła, itd.

Igłę wybierajcie jak najcieńszą, aby nie robiła zbyt wielkich dziur w kulkach i na włosie przynęta mogła się ciasno prezentować. Ja sam nie stosuje wierteł, gdyż nie używam „kamiennych” przynęt, które mogą zostać pokonane tylko sposobem. Używane przeze mnie przynęty na włos zawsze są świeże i na tyle miękkie abym samą igiełką mógł dokonać przekłucia każdej kulki, nawet pop up.

 

– Portfel karpiowy

Rzecz, która bardzo ułatwia życie każdemu wędkującemu. Dobrze dobrany i dopasowany do naszej torby portfel karpiowy może pomieścić nie tylko niezbędne akcesoria służące do zawiązania zestawów końcowych nad wodą, ale i gotowe przypony, które możemy używać dowolnie w zależności od zastanych warunków nad wodą. Jest to bardzo przydatny element karpiowego wyposażenia.

 

– Przynęty/zanęty

W tej dziedzinie na pewno każdy z nas ma swoje ulubione żarcie dla karpi. Niektórzy preferują ziarna, które nie są drogie i można zakładać je zarówno na włos, jak i nęcić nimi ryby. Wiele osób stosuje różnego rodzaju pellety, które wykonywane są jako odżywcza pasza do karmienia ryb w hodowli różnych gatunków. W zależności od temperatury wody, technologii wytwarzania i średnicy, pellet ma różny czas rozpuszczalności, ale zawsze ostatnim etapem jego działania jest całkowite rozpuszczenie pod wodą. Innym rodzajem przynęt są kulki proteinowe, które w zależności od swojego składu, oraz intensywności aromatyzowania  wabią mniej, lub bardziej skutecznie ryby w nasze łowisko. Wiadomym jest, że pojedyncza kulka mniej lub bardziej pachnąca, założona na włos może sprowokować do brania każdą ciekawską, lub wygłodniałą rybę. Niestety nie każdy rodzaj kulek stosowany do nęcenia, szczególnie tam gdzie musi konkurować z naturalnym pokarmem jest w stanie przyzwyczaić ryby do pobierania jej o danej porze dnia i w danym miejscu. Tylko bogate w składniki odżywcze kulki i do tego smaczne dla karpi są w stanie przyciągnąć je w nasze łowisko i skutecznie utrzymać przez dłuższy czas. Wybierajcie świadomie i zwracajcie uwagę na ich skład i pracę pod wodą.

 

Mam nadzieję, że zawarta tu podstawowa garść informacji, pozwoli każdemu niezdecydowanemu jeszcze wędkarzowi dokonać trafnego wyboru podstawowych elementów ekwipunku niezbędnych do karpiowania.  Dajcie znać jakie są wasze podpowiedzi i patenty oraz uwagi dotyczące niewymienionych bagaży niezbędnych każdemu karpiarzowi.

 

 

Obserwuj nas
Facebookpinterestinstagram