Łowisko Kormoran

  • Łowisko Kormoran
  • Wielkość (ha): 6
  • Ilość stanowisk: 12
  • Średnia głębokość (m): 1,5
  • Rekord łowiska: około 23 kg
  • Toalety: brak
Udostępnij
Facebooktwittergoogle_pluspinterestlinkedin

 

Zbiornik wody wielkości około 6 ha. Usytuowany wśród wielu innych podobnych zbiorników przylegających do ośrodka wypoczynkowego Kormoran w Sulęcinie, województwo Lubuskie.

Na tym akwenie typowo karpiowym wydzielono 12 stanowisk wędkarskich, z czego najbardziej popularne i łowne są skrajne stanowiska: 1, oraz 12. Mają one większe pole manewru i możliwość obłowienia całej płytszej zatoki otoczonej linią brzegową trzcin. Ryby w większych ilościach się tam grupują ze względu na ciszę i korzystne warunki żerowania. Nie znaczy to jednak, iż inne stanowiska są całkowicie nieatrakcyjne. Na pewno te dwa, wymienione skrajne mają większe szanse na wyciągniecie większej ryby. Po prostu niektóre stanowiska nawet w połowie sezonu (początek lipca są nietknięte)

Poniżej zdjęcie stanowiska nr 11 zrobione pod koniec czerwca.

 

IMG_20160625_123641

 

Niestety, albo stety zbiornik ten jest bardzo zarośnięty i pokryty dużą ilością namułku i gęstego, czarnego mułu. Moczarka jest tak gęsta, iż łowienie z rzutu zazwyczaj kończy się spinką, szczególnie większych ryb które w tym zbiorniku są bardzo waleczne i ładnie ubarwione. Płytkość wody (średnia głębokość około 1,5 m) wymusza stosowanie pontonu (wręcz konieczność przy nastawieniu się na wyholowanie każdej ryby), lub używanie zestawów typu chod rig.

Co do rodzajów przynęt nie ma jakiś killerów na tej wodzie. Ryby chętnie pobierają kulki tonące (trzeba wcześniej znaleźć odpowiednie miejsce stukadełkiem), jak i pop upy w różnych kolorach i smakach.

Populacja ryb w tym zbiorniku jest duża i przeważają osobniki powyżej 10 kg, dosyć mało jest amurów. Nie jest niczym niezwykłym złowienie sztuki w okolicach 20 kg. Dla kogoś, kto chciałby pobić swoją życiówkę jest to odpowiednie miejsce. Łowienie w tym akwenie można porównać do łowienia na Gosławicach z tym, że zbiornik jest zdecydowanie mniejszy. Ustalone stanowiska położone są blisko siebie, co przy pełnej rezerwacji i używaniu przez każdego karpiarza pontonu powoduje niezły bałagan i stres na wodzie. Taką masakrę trzeba zobaczyć i przeżyć aby zrozumieć co to znaczy 🙂

Niestety od paru lat teren wokół tej wody jest zaniedbany. Cena łowienia 80 zł/ dobę, wymagałaby od właściciela choćby skoszenia trawy na dojazdach do stanowisk (grobli), lub też zagospodarowania samych miejsc do łowienia. Taki zbiornik jak ten (typowo komercyjny z domkami hotelowymi wręcz przylegającymi do wody) nie będzie nigdy kojarzył się z dzikością natury. Owszem ryby są słusznych rozmiarów i mają ładne przyrosty, lecz obecność gości hotelowych, ciągłych imprez nie stwarza klimatu sam na sam z dziką przyrodą, więc zadbanie o teren przylegający do łowiska byłby jak najbardziej wskazany.

Właściciel ośrodka ma jednak inne, dalekosiężne plany i rozpoczyna budowę nowego obiektu hotelowego niemalże przy samym łowisku, co jeszcze bardziej niekorzystnie wpłynie na widoki i atmosferę na samym łowisku. Tym czasem trzeba dojechać nad wodę przez rozorane pole budowy, a po opadach deszczu dojazd możliwy jest tylko dobrym samochodem z napędem na dwie osie.

Czterech znajomych z którymi miałem przyjemność rozmawiać o tej wodzie przed moją wizytą, a którzy odwiedzili ją wraz ze swoimi rodzinami ulokowanymi w kompleksie hotelowym stwierdzili, że przy tej polityce właściciela można odwiedzić to miejsce tylko dwa razy w życiu: pierwszy i ostatni.

Po powrocie znad tej wody podzielam tę opinię, pomimo że zarówno koledzy jak i ja połowiliśmy ryby. Nie rekompensuje to jednak atmosfery i zdecydowanie w każdym miejscu w Polsce znajdują się bardziej atrakcyjne wody do karpiowania.

Przy okazji opisu wody, należałoby też wspomnieć, iż ulubionym słowem pracowników na recepcji jest słowo: kaucja.

Np. pomimo wykupionego domku VIP za 500 zł/doba, wpłacie połowy kwoty zaliczki, już na wstępie na recepcji usłyszycie: poproszę kaucje 200 zł , bo inaczej nie wydam klucza (nie doczytacie tego na stronie, ani nie usłyszycie przez telefon). Chcecie iść na basen?: kaucja 50 zł. plus opłata, dopłata, itd. itp. Słowem żenujące i smutne jest takie podejście do polskich klientów jakby odwiedzali to miejsce sami złodzieje i ciemne typy.

Podsumowując:

Ryby w tej wodzie są ładne i jest ich naprawdę dużo.

Bez pontonu nie jest możliwe skuteczne łowienie z powodu zarośniętego i mulistego dna.

Otoczenie wody i podejście właściciela – słabe.

Lepiej wybrać naprawdę dziką wodę i z przyjemnością słuchać rechotu żab i opędzać się od komarów, niż przy hałasie gości hotelowych walczyć z dojazdem do stanowiska, zarośniętą trzciną, trawą i polityką ośrodka wypoczynkowego.

Obserwuj nas
Facebookpinterestinstagram