Łowisko Straszyn

  • Łowisko Straszyn
  • Wielkość (ha): 1,3
  • Ilość stanowisk: 13
  • Średnia głębokość (m): 2
  • Rekord łowiska: Sum - 42 kg, Karp - około 13 kg
  • Toalety: Brak
Udostępnij
Facebooktwittergoogle_pluspinterestlinkedin

 

Łowisko w Straszynie ma powierzchnię 1,3 ha. Do dyspozycji wędkarzy jest 9 pomostów oraz tzw. „Łączka” i stanowisko „Betonka”. Na stanowiska o numerach 4,5,6 i 7 trzeba przeprawić się łódką, co oczywiście bywa kłopotliwe, ale z drugiej strony dodaje miejscu uroku. Zbiornik czynny jest od czwartku do niedzieli, od godz. 8 do zmierzchu a opłata za dzienne łowienia wynosi 25 zł.

Wodę zamieszkują karpie, karpie koi, karpie delfinki, szczupaki, okonie, liny, sandacze, sumy i karasie. Pomimo niewielkich rozmiarów łowiska i niedużej głębokości max 2.5 m okazy, które tam pływają są całkiem spore. Karpie 10 kg, szczupaki powyżej 10 kg a sumy nawet powyżej 40 kg. Nie jest to łowisko „Złap i Wypuść”, każdy wędkarz może kupić złowione ryby, a karpie gospodarz nawet wędzi na miejscu. Gospodarz, pan Zbigniew, zajmuje się hodowlą ryb i dopuszcza małe karpie i karasie dla sumów, można też u niego kupować narybek karpia, lina, karasia. Łowisko jest bardzo kameralne, ale ma też swoje zasady, z którymi nie spotkamy się nigdzie indziej, a kontrowersyjne

– łowią tylko mężczyźni

– z kobietą nawet nie można przyjechać

– nie można przyjechać z dzieckiem

– nie można przyjechać z pieskiem

– nie można łowić na żywca

– nie używa się mat

Pomimo tego, że to miejsce bardzo mi się podoba i spędziłem tam mnóstwo czasu, to jednak ma i swoje minusy:

– jest położone przy samej obwodnicy Trójmiasta przez co jest dość głośno

– z uwagi na okazałe szczupaki i sandacze codziennie łowią tam spinningiści, co na tak małym zbiorniku karpiarzom niestety przeszkadza

– nie ma żadnej toalety

– no i punkty, o których już wcześniej wspomnieliśmy, że nie możemy zabrać ani dziecka ani swojej drugiej połówki.

Za to w razie deszczu, właściciel na każde stanowisko dostarcza parasol ochronny. Na miejscu można kupić robaki, zanętę i piwko 😁

Warto też wspomnieć, że łowisko jest całe ogrodzone. Podjeżdżamy pod bramę przy, której jest dzwonek, dzwonimy i cierpliwie czekamy aż ktoś podejdzie i nas wpuści. Tak samo na środku łowiska, jest mała przeczepa kampingowa, na której także jest dzwonek. Korzystamy z niego kiedy chcemy zawołać gospodarza kiedy kończymy łowienie, czy też chcemy coś kupić.

Obserwuj nas
Facebookpinterestinstagram