Łódzkie, Świętokrzyskie

 

 

 


Wojtas – DZIEKAN

wojtek2Opis Wojtasa zaczyna się jak wszystkich innych tutaj, bo tylko podobni maniacy wędkarstwa znajdują się na tej stronie. Początki podobne jak u innych – kij z leszczyny i bieganie po okolicznych gliniankach i rzekach i łowienie każdej ryby. Te wczesnodziecinne spacery nad wodą ze spławikiem, czy tez spiningiem w rękach wyrobiły jednak coś trwałego, co trwa do dzisiaj – Zamiłowanie do przyrody i obcowanie z nią na jej warunkach wszędzie i kiedy się tylko  da. Karpiowanie rozpoczął około 5 lat temu i ta dziedzina pochłonęła go na tyle, iż każdą wolną chwilę poświęca na eksplorowanie nowych, mniej uczęszczanych wód PZW. Testowanie nowo odkrytych wód łączy na równi z testowaniem nowych przynęt, metod łowienia. Uczestnictwo w zawodach także nie jest mu obce i coraz częściej daje się namówić na tego typu wydarzenia.  „No kill” – zasada nr 1 !


Kuba – WYKŁADOWCA (DOKTOR)

kuba 2Pasją wędkarską zaraził go brat Wojtas, który zabierał dla towarzystwa młodego nad wody które sam odwiedzał. Tak powoli wyrabiała się ta miłość do wędkarstwa i przyrody. Karpiowanie rozpoczął jakieś 2 lata temu, ucząc się cierpliwości i wytrwałości łowiąc na wodach PZW. Powoli jednak zaczyna wciągać go ta pasja na tyle, iż planuje wizyty na popularnych komercyjnych wodach i uczestnictwo w zawodach.

 

 

2017

– I miejsce – Zawody Karpiowe Karp Ferdynandów


Tomek – PRODZIEKAN

tomekPoczątki wędkarskiej pasji u Tomka również sięgają dzieciństwa. Pierwsze szlify wędkarskie ze spławikiem w ręku stawiał nad rzeką Wartą w okolicach Konina i nad zbiornikiem Jeziorsko. Podobnie jak pozostali członkowie teamu drogę do karpiowania przeszedł zaliczając po drodze wszystkie metody wędkowania. Łowić karpie zaczął od jakiegoś czasu, preferując i przekładając ponad wszystko łowienie na metodę. Podczas zasiadek zawsze jeden zestaw kładzie do wody w ten sposób. W tej całej pasji i komercyjnej pogoni stawia jednak na pełen relaks, reset po całym tygodniu pracy, spotkanie na łonie przyrody z kolegami. Łowiska mniej uczęszczane są tymi, które preferuje i poszukuje.


Darek – STUDENT

Wędkarska przygoda Darka rozpoczęła się  w wakacje 2014 roku za namową przyjaciół, Marcina i Mateusza. Na początku jak każdy zaczął zabawę ze spławikiem łowiąc przeważnie karasie, a od czasu do czasu także karpie. Po spławiku przyszedł czas na metodą gruntową i ta metoda wciągnęła go bardziej niż spławik. Oczywiście na początku był koszyczek,  potem metoda. Własnie na metodę złowił pierwszego dwucyfrowego karpia o wadze 10,5 kg. Działo sie to latem 2015 roku i od tego czasu pasja ta pochłonęła Darka na tyle, iż każdą wolna chwile spędza z kolega Mateuszem na d woda doskonaląc technikę i kunszt karpiarstwa. Czuje, że jest to pasja na całe życie.

2017

– III miejsce – Zawody Karpiowe Ciężków


Mateusz – STUDENT

Wędkować zaczął około 2011 roku. Na początku było to wędkowanie pod czujnym okiem taty i łowienie głównie na spławik na starorzeczach i innych mało uczęszczanych wodach. Był zafascynowany połowem szczupaków na żywca i szło mu to całkiem nieźle z dobrymi wynikami. Po 3 latach takiego wędkowania postanowił spróbować swoich sił w karpiowaniu na cel obierając wodę PZW. Mając na takiej wodzie dosyć pozytywne efekty postanowił dalej kontynuować tę przygodę i szlifować umiejętności także na łowiskach komercyjnych. Po tych trzech latach, kiedy już zdobył troszkę więcej doświadczenia powrócił ponownie zweryfikować nabytą wiedzę nad wody PZW.


Szymon – STUDENT

Pierwsze kroki w wędkarstwie stawiał kilka lat temu pod okiem taty i dziadka. Początkowo łowił na swoim prywatnym stawie, poznając tajniki wędkarskiego kunsztu. Na początku stosował głównie metodę spławikową, oraz na żywca. Od niedawna zainteresowało Szymona również wędkarstwo karpiowe, które całkowicie pochłonęło go jak i innych którzy poznali tę sztukę wędkowania. Tej wspaniałej i trudnej dziedziny łowienia cyprinusów uczy się pilnie pod czujnym okiem bardziej doświadczonych kolegów z teamu Invaders.