Na łowisku zjawiłem się jak prawie zawsze pierwszy. Czekając na kolegów i powoli rozpakowując klamoty z samochodu obserwowałem bacznie wodę i szalejące pod jej powierzchnią ryby. Dziwiło mnie ich żerowanie, gdyż pogoda nie sprzyjała aktywności. Ponad 30 stopni w cieniu i brak wiatru powodował, że mało kto wytrzymywał na miejscówkach pozbawionych osłony drzew. Pogoda […]